Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

To forum służy wolnej wymianie poglądów i opinii. Ale nie będziemy tolerować szerzenia nienawiści, obrażania i obrzucania wyzwiskami innych dyskutantów oraz trollowania. Nie będzie także tolerancji dla reklamowania nielegalnych nagrań bądź innych nielegalnych produktów. Osoby nie stosujące się do tych zasad będą (bez uprzedzenia) banowane.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 17 maja 2015, o 21:32

Prosiaki się bawią, weselą, radują. Nagle - do pokoju wchodzi zły wilk. Wszyscy zamarli.
- Salam alejkum - powiedział wilk.
Prosiaki odetchnęły z ulgą...
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 18 maja 2015, o 21:43

Internet jest pełen ludzi wytykających błędy ortograficzne i gramatyczne, bo tych cholernych humanistów nikt nie chce przyjąć do jakiejkolwiek pracy.
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Postprzez oksymoron » 20 maja 2015, o 18:52

Jedna z użytkowniczek JoeMonstera regularnie dzieli się ciekawymi historyjkami ze swojej pracy w kiosku. Dzisiaj rozłożyła mnie ta opowieść:

Pani hrabina jest prawdziwą hrabiną. Mówiła mi o tym moja nieżyjąca babcia. Zresztą nietrudno poznać dobre wychowanie. Jest cudownie bezwiekowa i świetnie zakonserwowana, nienagannie umalowana, włos zawsze zrobiony, a styl ubierania gustownie wyważony. Przychodzi od zimy co niedziela po gazety dla swojej przyjaciółki, którą odwiedza w szpitalu.
Tym razem nie było jednego z czasopism i szukałyśmy jakiegoś zamiennika, kiedy do kiosku weszło kilku młodych chłopaków, głośno się śmiejąc, przekrzykując i okraszając wypowiedzi soczystymi przekleństwami. Spojrzałam na klientkę, która nic sobie nie robiła z ich niewłaściwego zachowania, mimo to zareagowałam:
- Można ciszej? I bez mięsa?
Ucichli nieco, ale tylko na chwilę. Odezwałam się znowu:
- Ale panowie, co jest? Ciszej i wyrażać się, proszę.
- A co, boi się pani, że babcię brzydkich wyrazów na starość nauczymy?
Wtedy hrabina obróciła się i patrząc mu prosto w oczy, z uśmiechem powiedziała:
- Przed wojną papa miał koniuszych. Nie dość, że śmierdzieli, to jeszcze używali wulgarnego języka, nawet w obecności dam. Dziadek by ich szpicrutką przećwiczył, ale papa miał miękkie serce. Kiedyś zapytałam go, dlaczego ważą się tak odzywać w obecności mamy i moim, a papa powiedział:
- Bo pies ich matki jebał, córeczko i innego języka nie znają, jak szczekać.


Więcej TUTAJ
Pozdrawiam :-)
Nature has a way sometimes of reminding Man of just how small he is. She occasionally throws up terrible offspring of our pride and carelessness, to remind us of how puny we really are in the face of a tornado, an earthquake, or Godzilla.
Avatar użytkownika
 
Posty: 261
Dołączył(a): 5 wrz 2012, o 18:25
Lokalizacja: Znacznie mniej niż miasto

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez onyx » 20 maja 2015, o 20:56

Warto było doczytać do końca :)
Avatar użytkownika
 
Posty: 969
Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 10:44

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 20 maja 2015, o 21:04

Obrazek
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jaaasiek » 21 maja 2015, o 21:54

- Mój syn miałby dzisiaj 4 lata...
- A co się stało?!?!?!
- Wyciągnąłem w porę.
Obrazek
Avatar użytkownika
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 11:36

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 22 maja 2015, o 20:10

Częsta przypadłość kobiet po ślubie - syndrom zepsutego odkurzacza. Objawy: zaczyna buczeć i przestaje ssać.
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jaaasiek » 22 maja 2015, o 20:48

Kobiety, które nie gotują, nie sprzątają i nie obciągają zawsze pytają
- Gdzie się podziali wszyscy dobrzy faceci?
Otóż dobrzy faceci właśnie skończyli jeść obiad, relaksują się w czystym domu i czekają na obciągnięcie pały.
Obrazek
Avatar użytkownika
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 11:36

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez wójek » 23 maja 2015, o 13:17

Służba zdrowia w tym kraju to jakieś nieporozumienie.

Lekarz miesiąc temu kazał mi biegać 5 kilometrów dziennie.


Teraz jestem 150 kilometrów od domu, chuj wie gdzie.
 
Posty: 222
Dołączył(a): 18 wrz 2012, o 19:35

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez wójek » 23 maja 2015, o 21:44

bardzo brzydki komiks:
Obrazek
 
Posty: 222
Dołączył(a): 18 wrz 2012, o 19:35

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 24 maja 2015, o 20:39

Pamiętacie jak kiedyś wszyscy mieli pamiętniki i wkurzali się, kiedy ktoś do nich zaglądał? Teraz wszyscy wrzucają wszystko na fejsa i wkurzają się, że nikt tego nie czyta.
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez wójek » 26 maja 2015, o 08:51

Siedzi facet w salonie i ogląda TV. Nagle do salonu wpada jego żona - w prawym ręku trzyma wibrator, w lewym zdjęcia nagich facetów i mówi:
- Zenek, znalazłam to w twojej szufladzie! Czy chcesz mi coś powiedzieć?
Facet przerywa oglądanie TV, powoli odwraca się do żony i mówi:
- Gruba jesteś.
 
Posty: 222
Dołączył(a): 18 wrz 2012, o 19:35

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 26 maja 2015, o 17:59

- Czy miał pan jakieś homoseksualne doświadczenie?
- Tak. Raz skręcałem w lewo i nie włączyłem kierunkowskazu.
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez wójek » 26 maja 2015, o 20:49

- Panie Kowalski, pańska żona już nie leży na oddziale intensywnej terapii.
- Dzięki bogu, doktorze! Gdzie mogę ją znaleźć?
- W kostnicy.
 
Posty: 222
Dołączył(a): 18 wrz 2012, o 19:35

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 27 maja 2015, o 18:45

Żona dowiedziała się, że mąż ją zdradził na delegacji.
- Nienawidzę cię, ty świnio!
- Ale kochanie! Czy możemy o tym porozmawiać?
- No dobra, słucham.
- A więc to było najbardziej zajebiste doświadczenie w moim życiu...
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez onyx » 28 maja 2015, o 07:33

Czym się różni nauczyciel o ucznia?
Nie może wobec ucznia nic,a uczeń bezkarnie zakłada mu śmietnik na głowę.
Avatar użytkownika
 
Posty: 969
Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 10:44

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 28 maja 2015, o 22:05

Obrazek
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez djadijos » 29 maja 2015, o 18:34

Obrazek
 
Posty: 621
Dołączył(a): 3 lut 2014, o 01:40
Lokalizacja: Legnica

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 30 maja 2015, o 22:28

Faceci rozumieją kobiety dwa razy gorzej, niż by chcieli i dwa razy lepiej, niż się kobietom wydaje.
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 2 cze 2015, o 16:23

-Małgosiu, podobno bardzo nieładnie przeklinasz w piaskownicy.
-To nieprawda, a kto tak babci powiedział?
-Ptaszki mi wyćwierkały...
-A ja te kurwy chlebkiem karmiłam...
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Kucyk Pony » 7 cze 2015, o 14:35

Grupa ludzi chodzacych na wybory krzyczy do grupy ludzi, ktorzy na wybory nie chodza:
- Jesli nie glosowaliscie, to potem nie macie prawa narzekać!!!
- A chwalić możemy???

****

Grupa ludzi, ktorzy nie chodza na wybory krzyczy do grupy ludzi chodzacych na wybory:
- Jesli glosowaliscie, to nie macie prawa narzekac, bo wierzyliscie w cos, co ktos wam obiecał, wiec plaćcie za swoją naiwność!
- Yyyyyyy....mamy prawo narzekać, bo przeciez nie wiedzielismy, ze politycy moga nie spelnic obietnic!!!
 
Posty: 29
Dołączył(a): 4 cze 2014, o 11:56

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 7 cze 2015, o 20:24

Feministki oskarżyły niepubliczną placówkę medyczną o dyskryminację i brak oferty dla nich po tym, jak jedna z nich odkryła, że w ankiecie zdrowotnej rubryka na podanie masy ciała w kilogramach jest ograniczona do trzech cyfr.
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez djadijos » 8 cze 2015, o 16:27

Mały Mohamed pyta mamę:
- Mamo, co to jest socjalizm i rasizm?
Mama Fatima odpowiada:
- Mohamedku, socjalizm polega na tym, że biali ludzie uczą się wiele, wiele lat, potem zasuwają od rana do wieczora, abyśmy mogli przyjechać do ich krajów, dostać zasiłki, mieszkania, dopłaty do mieszkania, pieniądze na ciebie i dziesięcioro twojego rodzeństwa, darmowe szkoły i leczenie.
Mohamed na to:
- Mamo, ale czy ci głupi biali ludzie nie wściekają się, że tak jest?
- Kochany Mohamedku oczywiście, że tak i wtedy to jest właśnie rasizm.
 
Posty: 621
Dołączył(a): 3 lut 2014, o 01:40
Lokalizacja: Legnica

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 8 cze 2015, o 22:08

Wczoraj po ogłuszającym wybuchu ewakuowano wszystkich odwiedzających zoo. Policja szuka złoczyńcy, który nakarmił słonia grochem.
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

Postprzez Jedras » 10 cze 2015, o 22:05

Pewien bardzo stary Indianin potrzebował pożyczki w wysokości 500$. Udał się do lokalnego banku. Bankier wyciągnął formularz i zaczął zadawać pytania:
- Na co zamierza pan przeznaczyć pieniądze?
- Na podróż do miasta żeby sprzedać, to co wykopałem z mojej ziemi.
- Jaki proponuje pan zastaw?
- Nie wiem co to zastaw - odpowiedział Indianin.
- To jest coś wartościowego, co pozwoli pokryć koszty pożyczki, gdyby pan jej nie był w stanie spłacić... Może ma pan jakieś pojazdy?
- Mam pickupa Chevy z 1949 r.
Bankier potrząsnął głową...
- A może ma pan jakiś żywy inwentarz?
- Mam konia...
- Może być - powiedział bankier i przyznał pożyczkę pod zastaw konia. Kilka tygodni później starzec przyszedł ponownie do banku. Wyciągnął gruby zwitek banknotów, odliczył 500$ i naliczone przez bankiera odsetki...
- Tu są pieniądze, które pożyczyłem - powiedział wręczając je bankierowi.
- A co zamierza pan zrobić z resztą pieniędzy? - spytał bankier.
- Włożyć do kieszeni - odparł Indianin.
- A może złożyłby je pan w depozycie w naszym banku?
- Nie wiem co to depozyt...
- Cóż, wpłaca pan pieniądze do naszego banku, my się o nie troszczymy, pilnujemy ich, a jak ich pan potrzebuje, to je pan wypłaca...
Stary Indianin pochylił się w stronę bankiera, spojrzał na niego podejrzliwie i spytał:
- A jaki pan proponuje zastaw?
Avatar użytkownika
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 19:50
Lokalizacja:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do FORUM


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości