Strona 60 z 78

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 3 kwi 2015, o 02:11
przez wójek
za co siedzi więzień z padaczką?



-za napad

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 3 kwi 2015, o 11:42
przez Jaaasiek
Od kiedy sąsiadka ma nowego psa mogę powiedzieć, że byłem w nowym Yorku.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 3 kwi 2015, o 20:41
przez wójek
- Proszę pana, potrzebuję jakieś środki antykoncepcyjne dla mojej jedenastoletniej córki.
Gość wybałusza oczy.
- Słucham? Pana córka ma 11 lat i jest już aktywna seksualnie?
- W sumie to nie aż tak aktywna. Zwykle tylko leży i płacze.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 3 kwi 2015, o 21:01
przez Jedras
- Mój pies jest głupi. Żre własne gówna!
- Jaki pies taki pan. Ty lajkujesz własne zdjęcia.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 kwi 2015, o 20:43
przez uve
https://www.youtube.com/watch?v=G7z2PrFjhmw

@wójek:
Dobre, w sam raz na rodzinne święta ;)

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 kwi 2015, o 04:02
przez Jaaasiek
- Mamo, mamo!
- Co, synku?
- W moim łóżku jest potwór!
- Co żeś sobie z dyskoteki przyprowadził, to masz...

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 kwi 2015, o 11:33
przez Jedras
- Który bóg nordycki zaczyna się na literę "ż"?
- Żodyn.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 6 kwi 2015, o 08:23
przez Jedras
Pewien bezrobotny inżynier nie mogąc od dłuższego czasu znaleźć zatrudnienia postanowił zmienić fach i założyć własną klinikę. Na budynku wywiesił szyld z napisem “Wyleczymy twoją dolegliwość za 500 zł, w przeciwnym wypadku damy ci 1000 zł”. Przechodzący obok lekarz postanowił to wykorzystać i trochę zarobić.
- Dzień dobry, nie wiem co się stało, straciłem smak…
- Siostro, proszę przynieść pudełko 22, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi.
- Dobrze. Proszę otworzyć usta…
- Fuj… przecież to benzyna!
- Gratulacje, odzyskał pan smak, 500 zł.
Wściekły lekarz zapłacił. Po kilku dniach wrócił do kliniki:
- Dzień dobry, straciłem pamięć, pomóżcie mi ją odzyskać…
- Siostro, proszę przynieść pudełko 22, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi.
- Dobrze, już podaję…
- Ale przecież tam jest benzyna!
- Gratuluję, odzyskał pan pamięć, 500 zł.
Jeszcze bardziej zdenerwowany lekarz zapłacił, jednak po kilku kolejnych dniach ponownie postanowił się odgryźć:
- Dzień dobry, straciłem wzrok, proszę mi pomóc…
- Przykro mi, nie mamy na to lekarstwa. Proszę, tu jest pana 1000 zł.
- Ale tu jest tylko 500 zł…
- Gratuluję, odzyskał pan wzrok, należy się 500 zł.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 7 kwi 2015, o 00:36
przez Jaaasiek
- Co w głównej mierze spala murzyn podczas biegu?
- Benzynę w radiowozie.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 7 kwi 2015, o 16:44
przez Jedras
- Jakie są trzy etapy znajomości pedałów?
- Per pan, per ty i per rectum.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 8 kwi 2015, o 20:20
przez wójek
Nie palę od ponad czterech lat. Miesięcznie zaoszczędzam ~500zł co daje 6000 rocznie.
Razem jakieś 25 000zł. Pytanie brzmi:

gdzie one kurwa są?

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 9 kwi 2015, o 21:37
przez Jedras
Dlaczego w trakcie poważnej awarii lub katastrofy najpierw ewakuuje się kobiety i dzieci?
Aby móc w spokoju pomyśleć nad jej rozwiązaniem.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 10 kwi 2015, o 12:13
przez gad
Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy skończył swojego drinka, zauważył, że zniknął jego koń. Wrócił do baru, rzucił broń do góry, złapał nad głową bez patrzenia i strzelił w sufit:
- Który z Was, popaprańców, ukradł mi konia?
Nikt nie odpowiedział.
- Dobra, teraz zamówię kolejne piwo i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je skończę będę musiał zrobić to, co zrobiłem w Teksasie!
Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie. Kowboj, jak powiedział, tak zrobił, zamówił kolejne piwo, wypił je, wyszedł przed lokal, a jego koń stał na postoju. Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał:
- Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co się stało w Teksasie?
Kowboj odwrócił się i powiedział:
- Musiałem wracać pieszo.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 10 kwi 2015, o 20:01
przez kazikomianiak

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 10 kwi 2015, o 20:03
przez kazikomianiak
I tego samego gościa https://www.youtube.com/watch?v=jq8iE-fx5CE wypadałoby to zgłosić

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 10 kwi 2015, o 21:00
przez Jedras
Na statku pasażerskim:
- Panie kapitanie, dlaczego większość statków nosi kobiece imiona?
- Człowieku, jeżeli byś wiedział jak ciężko się nimi kieruje, to byś nie zadawał głupich pytań!

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 10 kwi 2015, o 21:17
przez onyx
kwasiarski pomysł:
http://stooq.com/n/?f=957956

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 10 kwi 2015, o 21:30
przez Jaaasiek
Ja bym proponował obecne przemówienie Jarka z Krakowskiego Przedmieścia włączyć, bo to najlepszy kwas. Peany pochwalne dla Rydzyka, Macierewicza itp. A tłum owieczek łyka... :))))

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 11 kwi 2015, o 21:34
przez Jedras
Pierwsza zasada tubki z kremem do golenia:
- Zawsze uda się wycisnąć z tubki jeszcze trochę kremu do golenia.
Ostatnia zasada tubki z kremem do golenia:
- Kremu do golenia zawsze starczy w tubce, dopóty nie kupisz nowej.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 12 kwi 2015, o 21:27
przez Jedras
Ryba po grecku:
1. Kupujemy na kredyt rybę.
2. Kredyt każemy spłacać Niemcom.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 13 kwi 2015, o 01:08
przez somekind
gad napisał(a):Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy skończył swojego drinka, zauważył, że zniknął jego koń. Wrócił do baru, rzucił broń do góry, złapał nad głową bez patrzenia i strzelił w sufit:
- Który z Was, popaprańców, ukradł mi konia?
Nikt nie odpowiedział.
- Dobra, teraz zamówię kolejne piwo i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je skończę będę musiał zrobić to, co zrobiłem w Teksasie!
Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie. Kowboj, jak powiedział, tak zrobił, zamówił kolejne piwo, wypił je, wyszedł przed lokal, a jego koń stał na postoju. Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał:
- Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co się stało w Teksasie?
Kowboj odwrócił się i powiedział:
- Musiałem wracać pieszo.

Słyszałem w drugiej klasie podstawówki, jakieś 22 lata temu.

Dziękuję za przypomnienie!

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 13 kwi 2015, o 10:48
przez bracie
somekind napisał(a):
gad napisał(a):Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy skończył swojego drinka, zauważył, że zniknął jego koń. Wrócił do baru, rzucił broń do góry, złapał nad głową bez patrzenia i strzelił w sufit:
- Który z Was, popaprańców, ukradł mi konia?
Nikt nie odpowiedział.
- Dobra, teraz zamówię kolejne piwo i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je skończę będę musiał zrobić to, co zrobiłem w Teksasie!
Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie. Kowboj, jak powiedział, tak zrobił, zamówił kolejne piwo, wypił je, wyszedł przed lokal, a jego koń stał na postoju. Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał:
- Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co się stało w Teksasie?
Kowboj odwrócił się i powiedział:
- Musiałem wracać pieszo.

Słyszałem w drugiej klasie podstawówki, jakieś 22 lata temu.

Dziękuję za przypomnienie!




He, mnie ten kawał opowiadał Tata. I myślę, że też byłem około 2 klasy, tyle, że to było 35 lat temu :)

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 13 kwi 2015, o 12:22
przez djadijos
Jaaasiek napisał(a):Ja bym proponował obecne przemówienie Jarka z Krakowskiego Przedmieścia włączyć, bo to najlepszy kwas. Peany pochwalne dla Rydzyka, Macierewicza itp. A tłum owieczek łyka... :))))

Barany zawsze dadza sie zmanipulowac.

Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 14 kwi 2015, o 13:42
przez HieronimDWed
mika5 napisała::P jakie to miłe-: oczywiście dla nas inaczej się nie da- to przynajmniej w taki sposóbchorzy są nie świadomi,że ktoś im szkodzifarmacja ale trzeba imnam pomagać na pewno to będzie policzone tam w...GÓRZE dziękuję

----------------------------------------
moja strona www
projektowanie stron www kraków

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 14 kwi 2015, o 15:50
przez Maro
HieronimDWed napisał(a):mika5 napisała::P jakie to miłe-: oczywiście dla nas inaczej się nie da- to przynajmniej w taki sposóbchorzy są nie świadomi,że ktoś im szkodzifarmacja ale trzeba imnam pomagać na pewno to będzie policzone tam w...GÓRZE dziękuję

----------------------------------------
moja strona www
tu była reklama

idź stąd