... w sumie kolejny raz nawiązuje do alkoholizowania się, ale mam takie niedysktretne ale adekwatne pytanie do towarzystwa... Jakimi markami piwa chłodzicie umysły, ciała, duże w gorące letnie, wakacyjne wieczory, w sumie to kojeny dział z cyklu "z pamiętnika młodego alkoholika" i nie wprowadza postaw niezgarszających ale jestem ciekaw, który ze smaków goryczy wam najbardziej odpowiada, ja jestem prostym chłopakiem z podbeskidzia, u nas to klasyką jest TYSKIE, ŻYWIEC, LECH i bliskie naszym terenom TATRA i HARNAŚ, ale na woodstocku w tym roku dowiedziałem się, że nie tylko tymi markami ludzie żyją, napiszcie proszę co u was się pije... pozdrowionka
Offline
Ja lubię Carlsberg (teraz już nawet tani jest i butelkę można wywalić
), także budweisera- tego w czechach robionego. Niestety w Polsce drogi i trudno znaleźć. Z naszych lubię tyskie, także jego odmianę książęce. To gorzkie piwka raczej, z drugiej strony lubię warkę "pudzian" strong
.
Ostatnio edytowany przez donkey (2006-08-09 19:14:32)
Offline
Obecnie trudno mieć jakiekolwiek konkretne przyzwyczajenia skoro jakość piwa zależy od tego jaka partia produkcji aktualnie zalega na półkach. Generalnie pijam Żywca, Żubra, Calsberga ... czasem Dębowe lub Lecha. Tyskie okazjonalnie. Ale tak jak powiedziałem, często zmieniam gatunki - jednego miesiąca Żubr smakuje jak Żywiec a drugiego jak wyciąg z huty aluminium (puszkowe) albo oczyszczalni ścieków.
Z łezką w oku wspominam Kelta, którego próżno szukać w naszym kraju ... jezeli w ogóle jeszcze go produkują. No i te jego butelki .. ![]()
Offline
Ja pijam jedynie Redds'y jabłkowe, które muszą być mocno schłodzone. Choć ostatnio żółty (SUN) mi się wkręcił nawet...
Offline
Krzysieq napisał:
Ja pijam jedynie Redds'y jabłkowe, które muszą być mocno schłodzone. Choć ostatnio żółty (SUN) mi się wkręcił nawet...
W temacie była chyba mowa o piwie...
A ten sam temat był juz kiedys wałkowany na forum i powtorze: tylko Bosman :)
Offline
Oleg napisał:
A ten sam temat był juz kiedys wałkowany na forum
Offline
gómiemu wiszę za te TPN'y koncertowe. Tylko wypłaty doczekam........ Nie powiem narazie co chcociaż patrząc na avatar domyslić sie mozna. Tego to w Krakowie nie mają
Nawet Banan w Pruszczu na koncercie Specka pił (może lubi albo nie mili nic innego - ale tak czy inaczej szacunek wiekszy mam do Pana waltornisty)
Ostatnio edytowany przez rychu (2006-08-09 20:28:22)
Offline
The winner is:
- Calsberg
- Tyskie
- Harnaś
- Kasztelan ( rodem z Sierpca ... dostępny głównie na mazowszu ale i na śląsku widziałem )
- Lvivskie Premium - smak moich zeszłorocznych wakacji
Po prostu pyszne
Nie lubie piwa mocnego. 5% w zupełności mi wystarcza.
Ostatnio edytowany przez persona_non_grata (2006-08-09 20:59:38)
Offline
Nie lubię piwa które zalatuje chmielem np. Calsberg, Lech, Heineken, tak samo jak Redsów, Freeqów itp. ale zdarza się że wypiję.
Preferuję natomiast:
Czarny Specjal
Tyskie
Żywiec
Łomża Mocna
Volt
Faxe-te słabsze
Warka czerwona
Gómi będzie leżał nieprzytomny jak się wszyscy zbierzemy ;>

Offline
persona_non_grata napisał:
The winner is:
- Lvivskie Premium - smak moich zeszłorocznych wakacjiPo prostu pyszne
moich też
chociaż we Lwowie bardziej popularny był pan bimbo ![]()
![]()
![]()
a z piwek to:
nr 1 - Heineken
nr 2 - Lech
nr 3 - Tyskie, Żywiec
Offline
qman napisał:
Z łezką w oku wspominam Kelta, którego próżno szukać w naszym kraju ... jezeli w ogóle jeszcze go produkują. No i te jego butelki ..
produkuja, produkuja
w te ferie zimowe jak bylem na nartach to pare(nascie?
) sprowadzilem do Polski. jeszcze nawet butelka na pamiatke sie ostala, bo na prawde spoko wyglada. Kelt jest BARDZO dobry-polecam wszystkim mieszkajacym blisko poludniowej granicy. ![]()
persona_non_grata napisał:
- Kasztelan
ło panie. moze zalezy od partii, ale Kasztelan to bylo chyba najgorsze piwo (bo sikacze jak freeq czy redds nie zasluguja na nazwe 'piwo'...) jakie w zyciu pilem. no i z tego co pamietam jego cena tez nie jest jakas wygorowana. ![]()
moje podium wyglada nastepujaco:
-heineken
-carlsberg
-zlaty bazant
http://www.zlatybazant.sk/pivo.html
ze zlatych bazantow pilem tylko tego pierwszego-ze zlota folijka na szyjce i tego czarnego.
strasznie smaczne piwa.
pozdro dla piwoszy :]
Offline
Ja nie pije alkocholu, ale jak juz to tylko Heineken'a - do grilla jedno czy coś... a tak to skończyłem z nałogiem alkocholowym ![]()
GG: 1947809Offline
Posłuchajcie młode wilki starego wilka: TYLKO WOJAK!!!
Offline
Greebqu napisał:
ło panie. moze zalezy od partii, ale Kasztelan to bylo chyba najgorsze piwo (bo sikacze jak freeq czy redds nie zasluguja na nazwe 'piwo'...) jakie w zyciu pilem. no i z tego co pamietam jego cena tez nie jest jakas wygorowana.
To piwo przez ostatnich kilka lat mocno się zmieniło - nie jest wyśmienite ale jak dla mnie 3 razy lepsze od Volta czy Warki. Jest ono bardzo popularne w Płocku ( w okolicznych wsiach to zazwyczaj jedyne dostępne piwo! )
i stąd dość często je spożywam. A co do piwa z różnych partii - raz trafiła w moje ręce buteka Tyskiego, było okropnie gorzkie i obrzydliwe, aż ryj wykręcało.
Offline
DLa osób które lubią mocne tanie i nie śmierdzące spirolem piwo polecam Wojaka Super Mocnego 9%
Wypijam 4 i mam bombe jak po 8 normalnych:)
Podobnie Spiżowe mocne tyle, że ono kosztuje 5.50, za to alkoholu i mocy nie czuć praktycznie w ogóle. Kkto pił ten wie o czym mowa.
A z klasycznych-podwórkowych(kolejnośc nieprzypadkowa) to:
1)Żubr-tani & dobry
2)Tyskie- regionalne, niedrogie i dośc smaczne
3)Lech- droższe, za to bardzo smaczne, chyba smakowo najlepsze
4)Lech L!te- taka oranżadka o smaku piwa, dobre na upalne dni choć drogie
Z kolei moje piwa znienawidzone:
-Warka Pstrąg -co to w ogóle jest, słodkie, ochydne i sprzedają na metry-bleeee jedyny plus to moc tego czego
-Harnaś- zraziłem się do tego piwa gdy pewnego razu trafiłem na puszkę w której moje piwo miało smak spirytusu i nie dało się tego po prostu pić. od tego czasu, boje sie znów próbowac
-Reds, Friq, Dżindżer i inne ciulstewka o msaku innym niż piwo. Wiem, ze kobity je lubią ale jak dla mnie pić takie piwo to ujma dla piwa:)
Do Redsa mam uraz szczególny bo raz się przypadkowo uchlałem tym ciulstwem i Reds jabłkowy kojarzy mi się z 2-dniową zgagą i jabolem, błee
Pzdr.
Offline
Dog In The Fog.
Offline
KroY, piwa sie nie pija zeby sie zbombardowac... zreszta nie zabardzo jest jak. kiedy spozywasz przy jakims jedzonku, kulturka, odpoczynki miedzy jedym a drugim to i 10 mozesz w jeden wieczor wciagnac i sie nie zbombardowac.
a jak mam ochote na bombe to kupuje 0,7 finlandii, ale to juz inny temat ![]()
Offline
Arahia napisał:
Nie lubię piwa które zalatuje chmielem...
Nie ma piwa bardziej zalatującego chmielem niż Pilsner Urquell. Jak je piłem pierwszyi ostatni raz to smakowało mi jak z majerankiem, jakby było wczoraj robione. Okropne ![]()
Offline
To zalezy od osoby i sytuacji. Jak idę np. na imprezę albo piłem dzień wcześniej wódkę to wolę się napić piwa dla urozmaicenia.
A pozatym zbombardowac =/= leżeć na ziemi w swoich rzygach i mieć urwany film, przynajmniej dla mnie;]
Offline
Fakt Wojak Super Mocny i Karpackie (oba browarki o mocy 9-9,6%) to są dobre jak ktoś ma niski budżet a chęć na bombieenia się:) W smaku średnio dobre ale jak się ma nikczemny plan szybko uśmiech nabyć to są wsam raz, nie mniej pare łyków spirytusu taniej by wyszło a efekt byłby porównywalny, dodam jeszcze że końcówka takiego piwa to własnie ciężka do wypicia gorycz silnie zalatująca spirytusikie,... pozdorwionka dla Piwoszy, dzięki za nie ignorowanie mojego wątku, mimo iż nie dawno był podobny.... no cuż pewnie poszedłem na piwo jak rządził na pierwszej stronie forum:)
a jeszcze jedno:)
Greebqu napisał:
a jak mam ochote na bombe to kupuje 0,7 finlandii, ale to juz inny temat
Greebqu to kiedy indziej:) Pozdrowionka
Ostatnio edytowany przez Strażak (2006-08-09 21:43:28)
Offline
1.Donagger - 1,25 zl (Tesco)
2.Kenigger - 1,29 zl (Biedronka)
3.Volt - 1,69 (Tesco)
To mnie kreci ![]()
Offline
nowy napisał:
1.Donagger - 1,25 zl (Tesco)
2.Kenigger - 1,29 zl (Biedronka)
3.Volt - 1,69 (Tesco)
To mnie kreci
Kiedyś piłem takie piwo puszkowe marki "Piwo" (żółta puszka, 1 zeta) i tak jakbym jadł drożdże. Po nich też kręci
.
Offline
KroY napisał:
DLa osób które lubią mocne tanie i nie śmierdzące spirolem piwo polecam Wojaka Super Mocnego 9%
Wypijam 4 i mam bombe jak po 8 normalnych:)
Naprawde smakuje wam Wojak? Czy to takie picie z przymusu? ;>
Kiedyś wypiłam dwa duże, bo kolega przekonywał,że warto spróbować... wszystko było dobrze póki nie skończyłam drugiego...spaw-acz ;} nie dość że ochydnie smakuje to głowa po nim boli, wypiłam tylko dwa, a rano czułam się jak po ruskim paliwie rakietowym-tak przypuszczam
Nie mogę pić piwa które mi nie smakuje,nawet jeśli mam ochotę na boombe ;> co się żadko zdarza, a jak się zdarzy kupuję Szampana za 4,99zl w ilości "ile potrzeba" i mam dobry trunek,który ze smakiem i przyjemnością przełkne.
Dla mnie Wojak niczym się nie różni od Dębowego mocnego,obydwa wywołują u mnie "akcję zwrot" ![]()
persona_non_grata napisał:
Nie ma piwa bardziej zalatującego chmielem niż Pilsner Urquell. Jak je piłem pierwszyi ostatni raz to smakowało mi jak z majerankiem, jakby było wczoraj robione. Okropne
Zgadzam się, wypadło z głowy, mi smierdziało skarpetami ![]()
<tyskie> Pyk!

Offline
Arahia, teraz sie zorientowałem ze jesteś laską:D
Mimo wszystko Wojak to jest raczaj piwo dla facetów. Wiesz sprawa honoru i tak dalej:D
Mnie tam pierwsze opije się dośc cięzko ale drugie i następne już są dla mnie obojętne
A co do szampana, to jak dla mnie jest to najgorszy trunek pod słoncem. Strasznie nie trawię i przełykam go tylko wtedy gdy na serio wypada(Sylwester i własciwie tyle). Z bąbelkami to, niedobre. Unikam jak mogę ![]()
Pzdr,
Ostatnio edytowany przez KroY (2006-08-09 22:14:08)
Offline
Ja tak okazyjnie czasmai jedno może dwa żeby się lepiej spało ![]()
1. BOSMAN (z beczki jest przezajebisty)
2.Lech (tylko zimny)
3.Dog in the Fog
4.Piwo robione przez moją babcie
ciemne
5.Napój chmielowy o nazwie Karmi, lubie czsami wypić ciemne piwo dla smaku raczej niż dla alkoholizowania się chociaż wyżej wymienione też lubie i są dobre wegług mnie ![]()
Offline