24.09.2010 knż w Zakopanym - info na www.knz.art.pl
Nie jesteś zalogowany.
A ja powiem tak. Jestem kurwą, bo caly Kult w mp3 mialem od lat. Nie bylo kiedyś "środków" na płyty to nie było płyt. Przyszło nam żyć w innych niż kiedyś czasach, teraz o muzyke nie problem, więc mp3 się słuchało. Przyszła praca i znalazły się pieniądze, z płyt Kultu brakuje mi tylko Hurra. Pobrałem (jestem kurwą) posłuchałem, i płytę kupię czy mi się podoba czy nie, a oceniać ją będę dopiero po premierze - chociaż tyle.
Kazika rozumiem, bo jak to już gdzieś czytałem "krwawice" w studio chłopaki zostawili. Po ukończeniu płyty pewno tak samo na wydanie czekali a tu... wpizdu, wstaje człowiek rano i widzi że jakaś "kurwa" to na peba załadowała, a człowiek wiele mówi "w bezmyślnej złości".
Z drugiej strony jak wypowiedź Kazika przeczytałem to mi się ciepło zrobiło. Zdenerwowanie rozumiem, ale "troche" za ostro. Nie ma się co rozpisywać bo arguemtów na ten temat się już tutaj dość pojawiło.
A jak to się będzie miało do ilości sprzedanych płyty, nie wydaje mi sie, ze znacząco.
Offline
GUMA 70 napisał:
(...)Co innego jak ktoś pisze: ściągnąłem bo nie wiem czy kupować. Jeśli nie wiesz to zaczekaj jak się płyta ukaże, idź do empiku, odsłuchaj i jak chujowa to nie kupuj. (...)
scenka 1: Pójdę do empiku, odsłucham - nie podoba się, nie kupuję; Pójdę do empiku, odsłucham - podoba się, kupuję.
scenka 2: Ściągnę w domu, odsłucham - nie podoba się, nie kupuję, płytę z dysku kasuję (nie zwykłem trzymać tam rzeczy które mi się nie podobają), podoba się, kupuję.
jestem tępy, nie widzę przesadnej różnicy...
kto ma kupić i tak kupi...
Offline
Neghe napisał:
To nie fair. Wszystko co Kazikowe mam oryginalne.
a reszta z sieci? :-)
Offline
Lubiej ma generalnie rację. To jest tak, że to, czy płyta jest już teraz na pebie, czy jej nie ma, kompletnie nie wpłynie na sprzedaż albumu po premierze. No, po prostu, nie ma chuja.
Na Kazika się nie obrażajcie. Rozgoryczenie jest zrozumiałe, jeno wylew słów nie do końca przemyślany. Ochłonijcie wszyscy. Kaziu, Ty też.
Offline
Zwisa mi to. Płytę tak czy tak miałem kupić. Teraz jeszcze bardziej jej chcę.
Nawet trafiłem na opinie kogoś na tym forum, że po singlu promującym materiał stracił ochotę na płytę. Jednak po jak usłyszał materiał ściągnięty z sieci, płytę zakupi.
Tak więc nie ma co rzucać mięsem w Nas forumowiczów, bo każdy ma świadomość co robi. Jak to już zastało napisane, zdecydowana większość z Nas materiał zakupi.
Przez takie teksty skierowane do fanów (w końcu zostało to poruszone na oficjalnym forum Kultu) można sobie tylko zmniejszyć ilość potencjalnych 'klientów'.
Offline
Złodziejstwo jest kurestwem. Branie od złodzieja toże. Tyle że mniej dotkliwym kiedy okradają sąsiada. Już widzę jak 99,99% z tych co przesłuchali kupuje płytę
Już pewnie kilka egzemlarzy elegancko zgranych wyszło na spacer.
Jak czytam niektóre posty winny jest ten co ukradł i wsadził do netu. Jaki byłby sens gdyby przekonanym ów łotrzyk był iż nikt tego nie dotknie? Jak są amatorzy na towary z juchty to i są złodzieje. Nie ma usprawiedliwienia i chuj. Se piszta co chceta tak jak robita co chceta ale qń jaki jest każdy widzi.
W myśl postu 2giego: jest 2009 wiec na bok zasady i świętości w jaśnie oświeconych czasach. Nie mówi się złodziej ale pirat. Nie ukradł a skombinował. Nie było złodziejstwa ale nieprawidłowości. Żesz kurwa czasy... I jeszcze trza przeprosić to dopiero jaja:)
Offline
Artysta ma prawo do własnego zdania i powinniśmy to uszanować. Ja kupuję płyty Kazika bez wcześniejszego odsłuchania. Ktoś kto lubi zespół, jest z nim na dobre i gorsze czasy i żadnych zimnych kalkulacji nie dokonuje. A ocen można dokonywać słuchając oryginału. Dlatego sprawę traktuję jako ciekawostkę która nie jest równoważna z premierą prawdziwej płyty.
Offline
Kazik napisał:
Każdy kto podniósł kradzione jest dla mnie kurwą.
Ale o co chodzi?
Mozna szerzej?
Wczoraj sluchalem trojki przy sniadaniu i zacytowano wypowiedz jednego z Floydow:
"Ostatnia rzecza jaka chcialbym zrobic to isc na wojne przeciw moim fanom"
Po pierwsze nie wiem o co kaman a po drugie styl wyglada niesympatycznie i furiacko.
Offline
babeo napisał:
- co do słów Kazika. Sadzę, że szukać winnych należy u siebie. To nie od nas płyta wyciekła
no ba :-] tez mnie to zastanawia, jesli plyty nie ma a jest w sieci to kto ja wrzucil? jesli nie bliscy to wtedy ktos sie wlamal gdzie plyta byla :-)
- po drugie wiadomo, że 99,99% forum płytę kupi jaką by była,
- po trzecie niektórzy już chyba zapomnieli jak to jest być młodym i czekać z wytęsknieniem kilka lat na płytę ukochanej kapeli, to taki przedsmak, a mając w perspektywie zakup oryginału, Artysta nasz stratnym nie będzie.
po to jest data premiery, zeby do tej daty wyczekac no :-)
Offline
recreativ napisał:
To jest tak, że to, czy płyta jest już teraz na pebie, czy jej nie ma, kompletnie nie wpłynie na sprzedaż albumu po premierze. No, po prostu, nie ma chuja.
dokładnie, na ogólną sprzedaż to nie wpłynie, co najwyżej pierwszego czy drugiego dnia może się sprzedać zdecydowanie więcej lub zdecydowanie mniej płyt... ale w ogólnym rozrachunku wyjdzie dokładnie na to samo.
Offline
lubiej napisał:
jestem tępy, nie widzę przesadnej różnicy...
Lubieju Miły ![]()
na tyle Cię znam żeby wiedzieć że nie jesteś tępy ![]()
Po pierwsze nie chdzi o widzenie a o słyszenie (kilka postów nad moim o tym mowa, czytaj różnica jakości, masz sporo pojęcia o tym z własnego doświadczenie to wiesz o co chodzi)
Po drugie nie wszyscy ściągają w tym celu co Ty, więc jest różnica
a nawiązując jeszcze do mp3 z przed masteringu, ktoś kto myśli że w necie jest gotowy produkt może przesłuchać i powiedzieć, że chujowo bo nie słychać tego czy tamtego i nie kupuję, a w oryginale jest sto razy lepiej
tak więc utrzymuję się w przekonaniu że Kazikowi chodziło o prawdziwych tępaków a nie o Ciebie czy innych parę osób, których również nie uważam za tępaków ![]()
Offline
recreativ napisał:
To jest tak, że to, czy płyta jest już teraz na pebie, czy jej nie ma, kompletnie nie wpłynie na sprzedaż albumu po premierze. No, po prostu, nie ma chuja.
Chuj prawda. Policz sobie tak na oko - iledziesiąt czy nawet ileSET tysięcy 'kopii' przedpremierowej "Hurry" (taka odmiana?) zostanie ściągnięte i pomyśl - ile faktycznie osób ją kupi w momencie premiery? Czemu Poligono już pierwszego dnia zaliczyło wynik 25.000 egzemplarzy? Nikt nie słyszał tej płyty wcześniej, było ciśnienie - każdy pogrzał do sklepu po swoją kopię. Ja miałem pamiętam już od rana. W tym momencie już ciśnienia nie ma i podejście "Eee, kiedyś tam kupię" które nawet z autopsji jest mi dobrze znane, po prostu jest krzywdzące dla pracy zespołu. Owszem, jest wielka rzesza ludzi która i tak poleci kupić ją w dniu premiery. Ale to nie o tym teraz dyskusja.
Inna sprawa. Wasze szerokie grono wspomina o udostępnianiu płyty w internecie przez wielorakich artystów. Zgadzam się, Radiohead tak zrobiło. Tak, Nine Inch Nails wrzuciło za darmo, ostatnio na naszym gruncie Behemoth wrzucił do odsłuchania całą płytę. Tylko chyba nie zauważyliście jednego, drobnego kruczka. Te płyty albo zostały a) udostępnione razem z ich premierą w regularnych sklepach b) miały swoją premierę w internecie. Tutaj do premiery płytowej czekają dwa tygodnie.
Nie oszukujmy się, gdyby KKK nie było w sieci, na koncertach byloby 200 osob.
To cięzko miał ten Kazik w okresie 1986 - 1998... biedaczysko
(taką datę sobie założyłem za początek większego dostępu do internetu w polsce..)
Offline
nie był to personalny atak Kaza
skrót myślowy, dopiero okazuje się jakie wrażliwe dziewice zewsząd się podnoszą
Offline
PmF napisał:
Nie oszukujmy się, gdyby KKK nie było w sieci, na koncertach byloby 200 osob.
To cięzko miał ten Kazik w okresie 1986 - 1998... biedaczysko
(taką datę sobie założyłem za początek większego dostępu do internetu w polsce..)
Trochę inne czasy, nie sądzisz ? Ludzie mają teraz do wyboru zyliard kapel, znakomitych kapel, ale mają wydawać po 30 zł na każdy krążek który, nie oszukujmy się znów, nie zawsze jest idealny ... mysle że od paru lat nie mieliby pracy ..
Offline
GUMA 70 napisał:
Mam nadzieję że wmimo wszystko jak dawniej zobaczymy się w pażdzierniku. Bardzo żal by było nie widzieć wielu z Was....
ale o rezygnacji z afterów przecież nikt nie pisał ![]()
Offline
trini napisał:
GUMA 70 napisał:
Mam nadzieję że wmimo wszystko jak dawniej zobaczymy się w pażdzierniku. Bardzo żal by było nie widzieć wielu z Was....
ale o rezygnacji z afterów przecież nikt nie pisał
faktycznie, podczas koncertu raczej sie nie widywaliśmy ![]()
obiecaj mi,że w ty roku przepięknie sie razem najebiemy ![]()
Offline
Kaza w wywiadach mówił, że dochód jego z płyt jest mikry, a wydawanie to działalność hobbystyczna
podstawa kasy idzie z koncertów i ZAiKSu
ale bardziej chodzi o sprawe honoru, miało być 28 a wyszłą kupa
Offline
Jakby ktoś wybił szybę w sklepie to już nie była by wasza wina, że weszliście i tylko wynieśliście zeń produkty?
Już ok, może nie było by to takie żenujące, gdybyście powiedzieli: "No sorry, Kaziku, zajebaliśmy płytę, ale to tylko dlatego, że nie mogliśmy się jej doczekać, a tylko wyjdzie to polecimy i zakupimy". Ale jeśli macie pretensje do Kazika, że ukradziono mu dorobek ostatnich paru lat, to już nie jest zbyt fajne.
Offline
GUMA 70 napisał:
faktycznie, podczas koncertu raczej sie nie widywaliśmy
obiecaj mi,że w ty roku przepięknie sie razem najebiemy
no... może w Gumowni w Katowicach ![]()
Offline
bumelant napisał:
"No sorry, Kaziku, zajebaliśmy płytę, ale to tylko dlatego, że nie mogliśmy się jej doczekać, a tylko wyjdzie to polecimy i zakupimy".
a czytałeś wątek o płycie? mało razy zostało tam powiedziane?
Offline
Gumo miły ![]()
GUMA 70 napisał:
Po pierwsze nie chodzi o widzenie a o słyszenie (kilka postów nad moim o tym mowa, czytaj różnica jakości, masz sporo pojęcia o tym z własnego doświadczenie to wiesz o co chodzi)
w sumie moja dziewczyna mi dzisiaj powiedziała, że czasami bywam naiwny... tak, jestem naiwny, bo nie chce mi się wierzyć, żeby ktoś po ściągnięciu płyty z netu zadecydował o jej zakupie lub nie na podstawie JAKOŚCI owego nagrania. Chociaż w dzisiejszych czasach słuchania muzyki z głośniczka telefonu na zatłoczonej Marszałkowskiej to wszystko jest możliwe... jajebie, w sumie to do czego ta wymiana zdań prowadzi, bo się zgubiłem ![]()
GUMA 70 napisał:
tak więc utrzymuję się w przekonaniu że Kazikowi chodziło o prawdziwych tępaków a nie o Ciebie czy innych parę osób, których również nie uważam za tępaków
no, Twoje szczęście
jednakoż bym wykreślił z Twojej wcześniej wypowiedzi słowa przeze mnie cytowane powyżej... reszta jest orrajt ![]()
Offline
GUMA 70 napisał:
Nie sądzę, aby zamiarem Kazika było obrażenie forumowiczów, którzy ściągnęli płytę tylkjo po to aby się utwierdzić w przekonaniu że warto ją kupić.
Ale stało się, obraził. No i w świetle ogółu wcześniejszych wypowiedzi antypirackich, antyzłodziejskich i innych napisów na płytach o kutasach, wydaje mi się, że miał na myśli dokładnie to, co napisał.
Myślę, że nie ma co się obrażać na płytę, koncerty, zespół czy w końcu na Kazika. Kazik na pewno miał na myśli nieuczciwych odbiorców. Być może pojechał lekko skróconym tokiem myślenia i tak wyszło...
no, tylko nie takich skrótów myślowych spodziewamy się po niegdyś najmądrzejszym i najbardziej wnikliwym tekściarzu polskiej sceny rockowej.
I może właśnie z nich wynika to, że dawno nie usłyszeliśmy na płycie tekstu na miarę Arahii choćby.
Ja po Kaziku na pewno spodziewałabym się jednego - myślenia. A bez jakiegokolwiek rozwinięcia trudno powiedzieć, czy proces miał miejsce - tym razem i u Kazika, i u części fanów górę wzięły emocje, a nie rozum, jedni poczuli się obrażeni, inni nie, mnie to wszystko po prostu śmieszy.

Online
trini napisał:
GUMA 70 napisał:
faktycznie, podczas koncertu raczej sie nie widywaliśmy
obiecaj mi,że w ty roku przepięknie sie razem najebiemyno... może w Gumowni w Katowicach
Gumowni???? ha ha podobuje mi się, myślę, że to nalepsze miejsce na tego typu incydenta ![]()
ps. wisienki dojrzewają... ![]()
Offline