24.09.2010 knż w Zakopanym - info na www.knz.art.pl
Nie jesteś zalogowany.
Ob.śmieć napisał:
japierdolę, w życiu bym nie uwierzył. właśnie straciłem jakieś 33,33% szacunku dla Kultu i Kazika. teraz już rozumiem czemu mówi się, że Kazik się sprzedał. (...)jestem zdegustowany.
Łeeeee, no weź... Cenę zaporową daje się po to, żeby ktoś jej NIE przyjął, ale skoro ktoś ją nieoczekiwanie łyka, to honorowo jest wywiązać się ze zobowiązania, nawet jeśli jest niewygodne. Moim zdaniem z sytuacji zespół wyszedł z twarzą, a opowieść to fajna anegdota. I tyle.
Niemniej przykro mi, że Twój świat właśnie runął ![]()
Offline
niee no nie runął. za stary na to jestem to raz a dwa, że mój świat to dużo wiecej niż KKK. niemniej miło mi, że się o to zatroszczyłeś
mimo wszystko czuję niesmak bo okazuje się, że jednak piosenki służą tylko do grania i wszystko jest na sprzedaż, kwestia tylko za ile. po prostu KKK traci u mnie wiarygodność w swoim przekazie ale ... nie oni piersi i nie ostatni. w końcu co mnie obchodzą Oni ? ważne jest co Ja zrobię z tym przekazem, czy ja się z tym identyfikuję. a hipokrytom współczuję dualizmu ![]()
Offline
Ob.śmieć napisał:
japierdolę, w życiu bym nie uwierzył. właśnie straciłem jakieś 33,33% szacunku dla Kultu i Kazika. teraz już rozumiem czemu mówi się, że Kazik się sprzedał.
szanuję ludzi, którzy w pracy postępują zgodnie z maksymą:
Wszystko co robię, robię dla pieniędzy. Ale to nie znaczy, że dla pieniędzy zrobię wszystko.
jestem zdegustowany.
Infantylny jestes czasami jak dziecko.
Zawodem Kazika jest spiewanie. A jesli dostal super, zlecenie za kosmiczna kase i nie jest to granie z tych ponizajacych (a wedlugm nie nie jest) to w czym problem?
Offline
Ten internet powiadam jest chory. Z jednej strony udowadnia się, że ściąganie mp3 jest w porządku, a z drugiej piętnuje się uczciwe zarabianie pieniędzy. Chyba czas się z niego wypisać.
Online
efiut napisał:
Skoro temat odświeżony - pewu, powiedz jak ten Wasz koncert dla Plusa wyglądał
Normalnie, jak każdy inny, zespół grał a Kazik śpiewał. Było to dawno więc szczegółów nie pamiętam, ale nie odbiegał ani czasowo ani wykonawczo od tzw. normy.
pozdr
Offline
topek napisał:
Infantylny jestes czasami jak dziecko.
Zawodem Kazika jest spiewanie. A jesli dostal super, zlecenie za kosmiczna kase i nie jest to granie z tych ponizajacych (a wedlugm nie nie jest) to w czym problem?
przecież nie mówię, że problem. skoro to zawód no to zawód, żadna kasa nie śmierdzi a duża kasa w szczególności. robota jest robota, rzemieślnik jest rzemieślnik.
ja może jestem rzeczywiście nie teges ... kiedyś byłem na imprezie korporacyjnej i grał dla nas perfekt. uczucia miałem ambiwalentne bo z jednej strony kiedyś słuchałem tej muzyki, z drugiej strony uczestniczyłem w totalnej komercjalizacji swoich niegdysiejszych idoli. dobrze chociaż, że Hołdysa nie było - pozwoliło mi to oddzielić kotletową Ewkę od tamtej "prawdziwej". w każdym razie sztuka to nie była, jeno robota. jeśli tak traktować Kult, no to rzeczywiście co się tam czepiać ![]()
a z tym że infantylny jestem - odbieram to jako komplement ![]()
Offline
Ob.śmieć napisał:
topek napisał:
Infantylny jestes czasami jak dziecko.
Zawodem Kazika jest spiewanie. A jesli dostal super, zlecenie za kosmiczna kase i nie jest to granie z tych ponizajacych (a wedlugm nie nie jest) to w czym problem?przecież nie mówię, że problem. skoro to zawód no to zawód, żadna kasa nie śmierdzi a duża kasa w szczególności. robota jest robota, rzemieślnik jest rzemieślnik.
ja może jestem rzeczywiście nie teges ... kiedyś byłem na imprezie korporacyjnej i grał dla nas perfekt. uczucia miałem ambiwalentne bo z jednej strony kiedyś słuchałem tej muzyki, z drugiej strony uczestniczyłem w totalnej komercjalizacji swoich niegdysiejszych idoli. dobrze chociaż, że Hołdysa nie było - pozwoliło mi to oddzielić kotletową Ewkę od tamtej "prawdziwej". w każdym razie sztuka to nie była, jeno robota. jeśli tak traktować Kult, no to rzeczywiście co się tam czepiać
a z tym że infantylny jestem - odbieram to jako komplement
Bycie artysta nie wyklucza bycia komercyjnym.
Bo narazie sprawe stawiasz tak, ze jak ktos gra za pieniadze to autmatycznie artysta nie jest.
DLa mnie artysta to czlowiek w czyms wybitny a czy bierze za to pieniadze czy nie, to zupelnie inna sprawa.
Offline
dupa tam. nie chodziło o to że za pieniądze tylko o to, że na iwencie dla korporacji. trudno żeby ktoś grał za free skoro z tego żyje. ale jak się jedno śpiewa a drugie robi to jest tak, jak w piosence - ten system musi upaść teraz i zaraz śpiewane na koncercie w koszarach analogia jest dla mnie oczywista, czy Ty to widzisz ?
Offline
Ob.śmieć napisał:
dupa tam. nie chodziło o to że za pieniądze tylko o to, że na iwencie dla korporacji. trudno żeby ktoś grał za free skoro z tego żyje. ale jak się jedno śpiewa a drugie robi to jest tak, jak w piosence - ten system musi upaść teraz i zaraz śpiewane na koncercie w koszarach analogia jest dla mnie oczywista, czy Ty to widzisz ?
Kazdy sobie interpretuj jak chce.
Dla mnie ten system musi upaść teraz i zaraz śpiewane na koncercie w koszarach oznacza nawolywanie do anarchii w mateczniku przemocy panstwowej (armii).
A gdzie Kazik spiewal, ze nie wolno spiewac za pieniadze?
Offline
Kazik śpiewał, że najchętniej wizualizuje sobie ostateczny krach systemu korporacji ale raczej na koncercie dla plusa chyba inne wybrali kawałki. topek, nie udawaj, że nie qmasz o co mi biega. nie chodzi o to, że za kasę bo chyba zdecydowana większość koncertów jest za pieniądze. chodzi o to, że kontrkultura w tym momencie sięgnęła dna - zawitała pod korporacyjne potrzeby dla ludzi, którzy zapewne nawet w większości najebani śpiewali pewnie tego Baranka czy Celine. tylko że było im wszystko jedno, równie dobrze bawiliby się przy Feel-u lub Budce Suflera albo i nawet lepiej bo więcej by znali kawałków. Kazik nie pisze tekstów o tym, że widział orła cień i generalnie jak dla mnie to chodzi w tym o coś więcej niż pieniądze za granie. w każdym razie moim zdaniem to nie jest muzyka na iwenty i szczerze się dziwię ludziom z plusa, że chcieli akurat Kult. może u nich jakiś kacyk Kult lubi i chcieli mu zrobić dobrze ? albo się zawzięli że zrobią coś nieprawdopobnego i za wszleką cenę ? HGW. zgoda, że wszyscy artyści to prostytutki ale przecież porządne dziwki też mają jakieś zasady - np. unikają pocałunków czy innych udziwnień ![]()
Offline
Ob.śmieć napisał:
Kazik śpiewał, że najchętniej wizualizuje sobie ostateczny krach systemu korporacji ale raczej na koncercie dla plusa chyba inne wybrali kawałki. topek, nie udawaj, że nie qmasz o co mi biega.
Ten cytat z OKSK jest juz bardziej sensowny i tutaj warunkowo sie z Toba zgodze.
Co do reszty wywodu to mi sie nie chce ![]()
Offline
no to jestem na warunkowym u topka ![]()
Offline
pewu napisał:
efiut napisał:
Skoro temat odświeżony - pewu, powiedz jak ten Wasz koncert dla Plusa wyglądał
Normalnie, jak każdy inny, zespół grał a Kazik śpiewał. Było to dawno więc szczegółów nie pamiętam, ale nie odbiegał ani czasowo ani wykonawczo od tzw. normy.
pozdr
No tutaj Piotrze jest chyba jakaś nieścisłość. Bo z tego co pamiętam to w księdze Kultu Kazika była mowa o tym, że zespół jakoś grając 30 czy 40 minut był zmuszony do zejścia ze sceny bo Szanowny Coolio powiedział, że nie będzie tyle czekać na wejście i może sobie pojechać z powrotem. Jak to zatem faktycznie było? Piotrze, oświeć nas, czy ten koncert faktycznie odbył się normalnie czy faktycznie musieli chwilę po wejściu od razu schodzić
.
Pozdr.
Offline
Bullet napisał:
pewu napisał:
efiut napisał:
Skoro temat odświeżony - pewu, powiedz jak ten Wasz koncert dla Plusa wyglądał
Normalnie, jak każdy inny, zespół grał a Kazik śpiewał. Było to dawno więc szczegółów nie pamiętam, ale nie odbiegał ani czasowo ani wykonawczo od tzw. normy.
pozdrNo tutaj Piotrze jest chyba jakaś nieścisłość. Bo z tego co pamiętam to w księdze Kultu Kazika była mowa o tym, że zespół jakoś grając 30 czy 40 minut był zmuszony do zejścia ze sceny bo Szanowny Coolio powiedział, że nie będzie tyle czekać na wejście i może sobie pojechać z powrotem. Jak to zatem faktycznie było? Piotrze, oświeć nas, czy ten koncert faktycznie odbył się normalnie czy faktycznie musieli chwilę po wejściu od razu schodzić
.
Pozdr.
No, ja nic takiego nie pamiętam... ale było to tak dawno... hmm... w każdym razie na pewno koncert nie trwał 30-40 min., może po prostu go skróciliśmy o te 30 min., czyli trwałby z 2 godz... przykro mi ale naprawdę nie pamiętam takiej sytuacji.
pozdr
Offline
Ob.śmieć napisał:
Kazik śpiewał, że najchętniej wizualizuje sobie ostateczny krach systemu korporacji ale raczej na koncercie dla plusa chyba inne wybrali kawałki.
Jak wspomnę swoje półtora roku w korporacji, to nie było firmowej imprezy bez "Malczików", więc OKSK dla Plusa byłoby bardzo na miejscu ![]()
Offline
Offline
dobra, już dobra ... mata rację. piosenka ma służyć do grania. waly mię to już ![]()
Offline
a moja firma swego czasu przyczyniła siem do kariery Feel-a wyciągając do zespołu rękę w chudych dla nich latach. teraz nas na nich nie stać na szczęście ale jeden koncert zaliczyłem
co było robić - jedna z moich pierwszych imprez w tej firmie, nie wypadało się zbyt wcześnie oddalić
na szczęscie to było dawno i nieprawda. w poprzedniej zdarzyło mi się słuchać Big Cyca, Varius Manx, Don Wasyla i Steczkowskiej, z czego najmilej wspominam tę ostatnią ![]()
Offline
Ob.śmieć napisał:
a moja firma swego czasu przyczyniła siem do kariery Feel-a wyciągając do zespołu rękę w chudych dla nich latach. teraz nas na nich nie stać na szczęście ale jeden koncert zaliczyłem
co było robić - jedna z moich pierwszych imprez w tej firmie, nie wypadało się zbyt wcześnie oddalić
na szczęscie to było dawno i nieprawda. w poprzedniej zdarzyło mi się słuchać Big Cyca, Varius Manx, Don Wasyla i Steczkowskiej, z czego najmilej wspominam tę ostatnią
no no. takie uznane firmy za free.
ja miałem raz "zaszczyt" uczestniczyć w "firmowym" koncercie golec orkiestra z plejbeku. niezapomniane wrażenie ;-)
Offline
Gómi napisał:
Ob.śmieć napisał:
a moja firma swego czasu przyczyniła siem do kariery Feel-a wyciągając do zespołu rękę w chudych dla nich latach. teraz nas na nich nie stać na szczęście ale jeden koncert zaliczyłem
co było robić - jedna z moich pierwszych imprez w tej firmie, nie wypadało się zbyt wcześnie oddalić
na szczęscie to było dawno i nieprawda. w poprzedniej zdarzyło mi się słuchać Big Cyca, Varius Manx, Don Wasyla i Steczkowskiej, z czego najmilej wspominam tę ostatnią
no no. takie uznane firmy za free.
ja miałem raz "zaszczyt" uczestniczyć w "firmowym" koncercie golec orkiestra z plejbeku. niezapomniane wrażenie ;-)
też kiedyś Golców w podobny sposób słyszałem, kolega zaprosił mnie na piknik rodzinny PZU i tam to się działo, dodatkową atrakcją było jak najebany kolo ( w pełni świadomy, świadomy że hej ) wpierdolił się kładem w tojtjokę z której korzystał inny gościu i ją przewrócił, śmiechu co nie miara
Offline
Ob.śmieć napisał:
a moja firma swego czasu przyczyniła siem do kariery Feel-a wyciągając do zespołu rękę w chudych dla nich latach. teraz nas na nich nie stać na szczęście ale jeden koncert zaliczyłem
co było robić - jedna z moich pierwszych imprez w tej firmie, nie wypadało się zbyt wcześnie oddalić
na szczęscie to było dawno i nieprawda. w poprzedniej zdarzyło mi się słuchać Big Cyca, Varius Manx, Don Wasyla i Steczkowskiej, z czego najmilej wspominam tę ostatnią
Fajnie masz. U mnie w robocie nawet Irena nie chce zagrać. ![]()
Offline
Ob.śmieć napisał:
dobra, już dobra ... mata rację. piosenka ma służyć do grania. waly mię to już
Cieszę się z takiego obrotu sprawy.
Offline
GUMA 70 napisał:
też kiedyś Golców w podobny sposób słyszałem, kolega zaprosił mnie na piknik rodzinny PZU i tam to się działo, dodatkową atrakcją było jak najebany kolo ( w pełni świadomy, świadomy że hej ) wpierdolił się kładem w tojtjokę z której korzystał inny gościu i ją przewrócił, śmiechu co nie miara
Właśnie sobie to zwizualizowałem i prawie spadłem ze śmiechu z krzesła ![]()
Offline